Znałam taką
jedna. Z pozoru uśmiechnięta, wesoła i ciesząca się z życia. Była taka od
zawsze. Testowała dni z dystansem… nie widziałam żeby się smuciła … No, ale
czar prysnął, bo poznała takiego jednego, który wywrócił jej Zycie do góry
nogami… zamartwiała się.. Płakała… ale on miał to gdzieś… natomiast był przyjaciel..
Owszem poznany ledwo od 6 miesięcy… no, ale coo? Wskoczyłby za nią w ogień. Lecz
ona nie doceniała tego, bo widziała tylko tego dupka przed oczami. Czemu tak było?
Moim zdaniem to zauroczenie.. Lecz po dłuższym czasie okazało się ze SA razem. Wszyscy
się cieszyli. Ona jeszcze bardziej. Jeszcze nigdy nie widziałam ją taką
promienną… lecz jej przyjaciel mówił ze nie jest wart.. że zostawi. Zrani… oczywiście
miał racje… nie minęło parę dni już nie byli razem… serce pękało im obojgu, gdy
chcieli, ale nie mogli być razem.. Nie mogli? Hmmm… mogli, lecz nie chcieli… ta
wiem ze to dziwne… ale co myślicie o sytuacji gdzie chodzą ploty? Najlepiej to
plotkami się nie przejmować… tez tak sadze…. Ale jeśli chodzi o opinie..? Najważniejsze
osoby, które maja znać prawdę znają… inni? Niech się walą…! On mówił jej że
nigdy nie odejdzie? Kłamał. Odszedł… Wrócił… Zranił… Cierpienie..! Rani każdym
słowem… Każdym gestem… Uczynkiem i spojrzeniem…. Tym że rozkochał i zostawił…
Ona nadal wieży że będzie dobrze… że się zmieni… Ze będą razem… Ona wieży w
Happy End… w miłość na wieki… W księcia z bajki… Każdy potencjalny dupek jest
tym wymarzonym dla tylko jednej osoby… Czy ona własnie wybrała tego księcia? A może
to tylko ‘’służba’’ a książe chodzi po świecie… Wiek 16 lat to młody wiek i nie
można załamywać się jak nie wyszło… pewnie będzie jeszcze potencjalnych
chłopaków ale i tak kiedyś wkońcu trafi na tego jednego… Może to i dobrze że on
wyjeżdza… Zostawi… nie będzie już ranić… Dziewczyna będzie cierpieć ale to
kolej rzeczy… Minie.. od tego ma się przyjaciół żeby mniej bolało… Żeby móc się
wypłakać, wyżalić, powrzeszczeć…
Po co to
pisze? Po co przytoczyłam właśnie tą historię? Może dla tego żeby poznaliście cząstkę
czyjegoś nędznego życia? Może, dlatego żeby napisać kolejny post… ale akurat chodziło
mi, aby poznaliście jak miłość może być różna.. Odmienna…. Jak przeznaczenie
robi uniki… ścieżki kręte… ból… on nam zawsze dopisywał… on nam będzie dopisywać…
ZAWSZE..! Ale to kwestia podejścia…! Ona po rozstaniu stosuje maskę… Tak,
prawie każdy ją stosuje… widzisz uśmiechniętą stale osobę? Rzeczywistość jest
inna… gdy nikt nie widzi płacze.. Nawet doprowadza się do tzw. Zgonu… wszystko
by zrobiły te osoby, aby nie czuć bólu…! Miłość taka niby z przeznaczeniem… ale
czy warto skreślać chłopaka, który jest przy nas dla nie wartej nic osoby? A może
warto zaryzykować.? Rozmowa… tutaj miedzy osobami ważna jest szczera jasna
rozmowa… tak, aby każda ze stron wiedziała gdzie jest i ma być… lecz trzeba uważać
na uczucia osoby, które na pozór nie SA wplatane w ta sytuacje..! Tak… możecie każdego
zranić.. Mam na zakończenie tylko jedno do powiedzenia …. Zawsze.. Zawsze….
Zawsze… Zawsze… Chill Out..!
Pisane na Faktach...!



