środa, 6 listopada 2013

06.11.2013

Boje się

Wiele osób mówi że się czegoś boi. To oznaka tego, że się poddajemy lub słabości. Można bać się pająków, wysokości, mieć różne fobie z których można się bać lub miłości czy szczęścia. Są osoby które boją się życia, że zrobią coś źle, ze podejmą decyzje której będą żałować do końca życia. 
Mam rade do was wszystkich! Cieszcie się każdą chwilą, bo może to być wasza ostatnia, kto wie co będzie jutro lub nawet za godzinie?

 

wca­le nie chodzi o to że nie chce
po pros­tu bo­je sie pokochac...  

 

 Większość z nas re­zyg­nu­je ze swych marzeń tyl­ko dla­tego, iż boi sie porażki.  

 

 Naj­bar­dziej nie­szczęśli­wi są Ci którzy bo­ja się zmian.  

 

 Mając nadzieje na lep­sze jut­ro ,
bo­je się zos­ta­wić dziś.

  

 -Nie wiem jak Ci to po­wie­dzieć
-Mów, bo­je sie.
-Ale to dla mnie trud­ne. Nie wiesz jak bar­dzo.
-To ko­niec?
-Nie chciałem, żeby to tak wyszło.
-Ale wyszło.
-Przep­raszam..
-Czy­li nie chcesz mnie?
Nie wie­dział co po­wie­dzieć. Bał się, że każdym słowem ją zra­ni,
a nie chciał. Pragnął jej szczęścia, choć nic do niej nie czuł.
-To nie tak.
-A jak? In­na? Znudziłam Ci się?
-Nie, próbo­wałem, ale nie udało się. Mo­ja wi­na. Nie chciałem Cię skrzyw­dzić.
Wcześniej to było to. Ale odeszło. Nies­te­ty. Przep­raszam.
Nie wie­działa, co od­po­wie­dzieć. Myślała nad tym od pew­ne­go cza­su. Nie sądziła, że jej
naj­gor­sze myśli się ziszczą. Bała się te­go. Bo go kochała.
-Czy­li to ko­niec tak? Skończyło się. Lo­ve sto­ry. The end.
-Nie wiem. Nie pot­ra­fię. Chce, ale nie umiem.
To było dla niej za trud­ne. Być z kimś, kto nic nie czu­je. Je­go uczu­cia są jak wo­da na pus­ty­ni?
Pot­rzeb­ne, ale ich wciąż za mało. Było to bez sen­sowne. Zro­zumiała, ze jeśli on nie umie być
na ty­le sil­ny to ona to zro­bi.
-To ko­niec.
 Po­całowała go os­tatni raz i odeszła.

 

 Nikt na tym świecie nie ma pew­ności, wszys­cy sie boją. Każdy jest tak zajęty sa­mym sobą, że nie ma cza­su po­myśleć o in­nych. Więc nie mu­sisz się bać...  

 

 Bo­je się. Jes­tem sa­mot­ny. Sa­mot­ność mnie otacza.
Ale nie bo­je się sa­mot­ność. Bo­je sie te­go że jest mi z tą sa­mot­nością dobrze.